"To jest wojna tagowania. Wyzywam 6 osób, one wyzywają nastepne 6. Każda wyzwana osoba pisze 3 nawyki, 2 fakty i jedną rzecz, której nie lubi <wszystko o sobie>."
Nawyk 1: Zazwyczaj rysuję w samotności, albo w towarzystwie bardzo kameralnym (czyt. brat gapiący się w komputer i ignorujący mnie zupełnie), dlatego nawyku tego długo sobie nie uświadamiałam... Na plenerze wyszło szydło z worka - zawsze, gdy coś tworzę, robię dziwną, mocno wykrzywioną minę. Próbowałam przestać, ale bez tego grymasu nic mi nie wychodzi
Nawyk 2: W czasie jedzenia przeprowadzam skomplikowane operacje. Z pomidora ściągam skórkę, z zupy wyławiam selera, z zapiekanek czy pizzy - cebulę. Potem tymi szczątkami organicznymi ozdabiam brzeg talerza.
Nawyk 3: Niecierpię plam na ubraniach. I nawet jeśli "jest mała i tak jasna, ze nikt nie zauważy"i "jest w prawie niewidocznym miejscu, nie przejmuj się" to ja i tak mam cały wieczór popsuty jeśli sie czymś pomażę. UWAGA - nie dotyczy plam z farb na ubraniu roboczym. Co ciekawe, gdy jestem nerwowa a nie mam pod ręką kartki maluje lub piszę po skórze i to mojego poczucia estetyki zupełnie nie razi...
Fakt 1: Moja wychowawczyni (była, była!
Fakt 2: Mam krzywą przegrodę nosową, w związku z czym nie jestem w stanie swobodnie oddychać inaczej, jak ustami. Zresztą krzywy mam też zgryz, łącznie z deformacja (delikatną) rysów twarzy. Dlatego też jedną z moich ulubionych bajek była ta o królu Drozdobrodym.
Czego nie lubię? Zdecydowanie mojej całkowitej niemożności podejmowania konkretnych decyzji. Nawet gdy mówię, co chwilę wstawiam "chyba", "prawdopodobnie" lub "przypuszczalnie".
Nastę









--
We can't stop here. This is bat country.
Po sesji jak po sesji, jeszcze we Wrocławiu siedzę - czekam na wyrok (fakultet)... a tu nie mam prawie nic do rysowania czy malowania! W sensie środków, nie tematów oczywiście.
--
We can't stop here. This is bat country.
Gdybym wiedziała, to może bym szybciej reaktywowała konto;>
No to drużyna histeryczno-sztuczna coraz silniejsza!
Reaktywujesz konto, a co się stało ze starymi dewiacjami? można je jeszcze gdzieś zobaczyć?
--
In my world love is for poets...
Teraz nastawiam sie na rysowanie, wiec moze jakosc nie bedzie najwyzsza, ale przynajmniej beda 100% moje
Ha! Nie wiedzialam, ze lubisz Gaimana:>
w końcu napisałam go... 5 minut temu?! xD
dzięki
Czasem pierwsze dewiacje moje mnie przerażają, ale zbyt sentymentalne zwierze jestem żeby coś zmieniać.
--
In my world love is for poets...
dlatego zostawiam tamto konto nieruszone :]
nic z niego nie usuwałam, żal mi było x3
ale chciałam się jakoś od tego odciąć
za moje pierwsze dzieło tutaj, uważam mojego journala
sama napisałam cały kod, posługując się wieloma tutorialami... zajęło mi to pół dnia O_o
Previous Page1234Next Page